MECENAT:
WSPIERAMY
|
XIX Memoriał Jana Strzeleckiego w Tatrach Wysokich
31 marca udało się przeprowadzić, przeniesiony z 3 marca br z powodu braku
odpowiedniej pogody, 19 już edycję Memoriału Jana Strzeleckiego w Narciarstwie
Wysokogórskim. Pogoda tym razem była wspaniała i na starcie stawiła się
rekordowa liczba 29 dwu-osobowych zespołów. W roku obecnym zawodnicy
wychodzili wcześnie rano ze schroniska w Roztoce, by po przedostaniu się,
częściowo po odśnieżonym asfalcie szosy, do Morskiego Oka, wystartować stamtąd
"zbiorowo" do podbiegu na czas, który kończył się na przełęczy Szpiglasowej
(2114 m npm).
Ten odcinek o deniwelacji 716 m, w swej części końcowej wymagający użycia
raków, najszybciej pokonał najlepszy obecnie w Polsce zespół
Mariusz Wargocki (Tatra Team, PKL Zakopane) z
Szymonem Zachwieją (GOPR Podhale ze Szczawnicy) w czasie zaledwie
46 min 55 sek., wyprzedzając o
3 min 10 sek. drugi na tym podbiegu zespół Jerzy
Zachwieja (też GOPR ze Szczawnicy) z Tomaszem
Brzeskim (KW Nowy Sącz). W dokładnie dwie minuty za nimi nadbiegł
trzeci zespół Aleksander Szwed z
Bartłomiejem Golcem, obaj z KS Kandahar ze Śląska.
Po osiągnięciu przełęczy Szpiglasowej następował moment "odpoczynku":
zawodnicy musieli "zaliczyć" punkt widokowy na Szpiglasowym Wierchu (2172 m),
po czym zjechać na linie około 40 m do śnieżnego pola po północnej stronie
przełęczy. Jak się okazało, prawie połowa uczestników wykonywała taki zjazd na
linie po raz pierwszy w życiu. Około sto metrów niżej zaczynał się następny
odcinek na czas, polegający na przejeździe, też w parach, terenowego
"super-giganta", którego meta była ustawiona na tafli Wielkiego Stawu w
dolinie Pięciu Stawów (1665 m). Dzięki doskonałym warunkom śniegowym ten zjazd
był relatywnie bezpieczny a jednocześnie i szybki, na stromej prostej przed
metą prędkość wielu zespołów z pewnością przekroczyła 100 km/godz.
Tutaj zwycięzcami okazali się znowu Szymon Zachwieja
z Mariuszem Wargockim, z czasem
1 min 17,84 sek., ale na drugim miejscu znalazł się
już zespół mieszany, żeńsko-męski Justyny Żyszkowskiej
z Grzegorzem Wierciochem, oboje z Tatra
Team Zakopane z czasem 1 min 32,33 sek. Ten zespół
miał także bardzo dobry czas podbiegu, 57 min 17 sek.
, tak iż zajął on pierwsze miejsce w drugiej grupie klasyfikacyjnej,
złożonej z zespołów żeńskich oraz mieszanych. Drugie miejsce w tej grupie
przypadło Magdzie Derezińskiej z
Przemysławem Sobczykiem, oboje z Zakopanego,
ale występujących w barwach KS Kandahar. Podobną przynależność klubową oraz
miejsce zamieszkania miał i trzeci zespół z tej grupy,
Klaudia Tasz z Przemysławem Knapem, którzy
uzyskali trzeci czas zjazdu 1 min 34,38 sek,
wyprzedzając męsko-męski zespół z KW Kraków Andrzej
Rostworowski z Danielem Kesslerem o zaledwie
0,3 sek.
Po zjeździe na Wielki Staw zawodników czekało jeszcze "fakultatywne" podejście
na Kozi Wierch (2291 m), skąd następował "przyjemnościowy" zjazd, w
doskonałych warunkach, do schroniska w Pięciu Stawach. Całą tą wysokogórską
trasę, o deniwelacji około 1700 m, pokonało aż 25 zespołów, mieszcząc się w
regulaminowym czasie 7,5 godziny.
Piękna pogoda spowodowała, że nawet późno-popołudniowy obiad zawodnicy woleli
spożywać na słońcu przed schroniskiem, w którym stłoczyli się dopiero koło 5
godziny, by asystować przy odczytaniu wyników, wręczeniu pucharów oraz
dyplomów i oczywiście rozdaniu licznych nagród oraz okolicznościowych
koszulek. Nagrody te ufundowały firmy HI-Mountain
(d. Alpinus), TOPR (d. GOPR), oraz
Tendon (d. Lanex). Pomimo iż najlepsze, wymienione
powyżej, zespoły zjechały "w doliny" zaraz po rozdaniu nagród, to w schronisku
pozostało jeszcze na noc dość dużo uczestników oraz organizatorów, a wśród
nich naczelnik TOPR Jan Krzysztof, oraz niedawno
usunięty ze stanowiska dyrektora PISM, za krytykę instalacji w Polsce
amerykańskiej "Tarczy przeciw Kosmitom", profesor Roman
Kuźniar. Dzięki współpracy tych osobistości, przy osobistym wsparciu
prowadzącej schronisko Marii Marty Krzeptowskiej,
zabawa "taneczna" trwała aż do 1 w nocy. A w niedzielę oczywiście, wypoczęci
uczestnicy oraz organizatorzy udali się na wycieczki narciarskimi szlakami
przestronnej Doliny Pięciu Stawów i jej okolic.
Relacjonował dyrektor Memoriału Jana Strzeleckiego,
dr Marek Głogoczowski
|
|