Nanga Parbat Snowboard Expedition
2010Z powodu zamieszek w
Tybecie, Marcin Jaskółka musiał zrewidować swoje plany snowboardowe i zrezygnować z wyprawy na Cho Oyu. W zamian za to, na
początku lipca nasz rider wyruszy w Himalaje z
ambitnym projektem pod nazwą "Nanga Parbat Snowboard Expedition
2010". Jest to trudny technicznie szczyt o wysokości 8125 m.n.p.m. Przed Marcinem nikt nie próbował zjechać trudną ścianą Diamir.

fot. Rafał Wielgus (360.mag)
O WYPRAWIE
Na początku lipca Marcin Jaskółka wyrusza w Himalaje z ambitnym
projektem pod nazwą "Nanga Parbat Snowboard Expedition
2010". Już samo słowo "snowboardowa
wyprawa" zdradza, że tym razem mamy do czynienia z dość
nietypowym projektem, daleko wychodzącym poza wejście na
wierzchołek ośmiotysięcznika. Celem młodego snowboardzisty
jest wspinaczka na Nanga Parbat
(8125 m n.p.m. ) oraz próba wyznaczenia ekstremalnej
linii zjazdu ze szczytu na snowboardzie. Patronat nad projektem objął
sam Jeremy Jones, jeden z
najlepszych snowboardzistów świata.
CEL WYPRAWY
Nanga Parbat (8125 m n.p.m.) - Masyw Nanga Parbat jest najdalej na zachód wysuniętym
ośmiotysięcznikiem Himalajów. Nazwa góry ma swój
źródłosłów w sanskrycie i oznacza "Nagą
Górę". Wśród miejscowej ludności używana jest
również nazwa "Diamir", czyli
"Król Gór", mimo że do Everestu, najwyższego szczytu Ziemi
brakuje Nagiej Górze naprawdę sporo. Wraz z otaczającymi szczytami, Nanga Parbat tworzy grupę
górską o tej samej nazwie, należącą do Himalajów Kaszmiru. Charakterystyczną
rzeczą dla tej góry są olbrzymie tarasy lodowo-śnieżne,
rozciągające się na wysokości około 7300-7500 metrów,
występujące od północy i zachodu. Ponad nimi spiętrza
się blok szczytowy, kulminujący w wierzchołku głównym. Masyw
ograniczony jest potężnymi urwiskami, a największą
ścianę stanowi południowa, wznosząca się 4500 metrów ponad
doliną Rupal. Ważnym dla historii polskich
podbojów góry jest skalno-lodowe urwisko zachodnie, wyrastające z Doliny Diamir. To właśnie tędy dwie wyprawy pod
kierownictwem Andrzeja Zawady próbowały w latach 1996 i 1997
wejść zimą na wierzchołek.

TRASA
Ambitny plan projektu snowboardowego zakłada
wejście na szczyt słynna północną ścianą Diamir, drogą Kinshofera,
wytyczoną w 1962 roku. Ściana ta, ma jedno z największych przewyższeń na Ziemi - ok. 4 tys. metrów. Po
wejściu na Nanga Parbat
Marcin Jaskółka zjedzie z wierzchołka na
snowboardzie. Wybór trasy (w założeniu nowa/dziewicza linia zjazdu)
zależeć będzie oczywiście od śniegu i warunków
pogodowych.
UCZESTNICY
Marcin Jaskółka - utalentowany snowboardzista, który
łączy swoją pasję do gór i snowboardu. Ma 25 lat, mieszka w
Andrychowie. Ratownik Grupy Beskidzkiej GOPR. Duży nacisk kładzie na
eksplorację nowych terenów m.in. realizując swoje projekty freeridowe w Alpach, Kaukazie, Antarktydzie czy Himalajach.
fot. Rafał Wielgus (360.mag)
Ryszard Pawłowski - urodzony w Bogatyni w 1950 roku. Zodiakalny
Rak, ale Tygrys według horoskopu chińskiego, inżynier elektryk,
instruktor alpinizmu, przewodnik górski. Wziął udział w ponad
250 wyprawach w różne góry świata jako uczestnik lub organizator. Zdobył
dziesięć szczytów 8-tysięcznych, m.in. K2 (8611 m) płn.
filarem od strony chińskiej. Jest jedynym Polakiem, który 3-krotnie
stanął na szczycie Mt. Everestu (8848 m). Dokonał
wielu wejść trudnymi drogami wspinaczkowymi w różnych rejonach
Ziemi. Był partnerem wspinaczkowym Jerzego Kukuczki, Adama Zyzaka, Piotra
Pustelnika, Janusza Majera, Krzysztofa Wielickiego i wielu innych sławnych
himalaistów. Jest członkiem prestiżowego The
Explorers Club w Nowym
Jorku, stowarzyszenia zrzeszającego ok. 3000 odkrywców i badaczy z
kilkudziesięciu państw wszystkich kontynentów. Otrzymał szereg
nagród i wyróżnień w dziedzinach fotografii oraz filmu
dokumentalnego.
